2011-12-12 12:02:31Mecz pomiędzy AZS Politechniką Radomską a Ostrovią Ostrów Wielkopolski zakończył się remisem. Radomscy szczypiorniści spisali się bardzo dobrze, dzielnie przeciwstawiając się znacznie silniejszemu rywalowi
Po serii porażek podopiecznych Edwarda Strząbały, zaczynają przychodzić lepsze czasy dla radomskiej ekipy, która wyraźnie poprawiła swój styl gry i wyeliminowała wiele rażących błędów. Efektem tego było zeszłotygodniowe zwycięstwo i dobra postawa w ostatnim spotkaniu.
Mecz z wyżej notowaną Ostrovią Ostrów Wielkopolski nie należał do łatwych, mimo że na tablicy wciąż pojawiał się remis. Zawodnicy odpowiadali trafieniem na trafienie. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli szczypiorniści z Radomia, ale przeciwnicy doprowadzili do wyrównania. W końcówce nasza ekipa prowadziła dwoma bramkami, ale błędy w defensywie spowodowały, że to zawodnicy z Ostrowa Wielkopolskiego schodzili na przerwę z wynikiem 17:19.
W drugiej połowie walka nadal toczyła się punkt za punkt. Niezwykłe emocje zaczęły się, gdy radomianie w drugiej partii wyszli na prowadzenie, a w bramce doskonale spisywał się Filip Jarosz. Na dwie minuty przed końcem szczypiorniści AZS prowadzili 33:31, ale nie zdołali utrzymać prowadzenia, tracąc dwie bramki i kończąc mecz remisem.
W barwach AZS Politechniki zadebiutowali bramkarz Marcin Gładysz oraz Jarosław Sieczka, którzy pokazali, że mogą być sporym wzmocnieniem dla akademików.
AZS zajmuje wciąż 9 miejsce w tabeli I ligi.
AZS Politechnika Radomska - Ostrovia Ostrów Wlkp. 33:33 (18:19)
AZS: Jarosz, Gładysz, Bury - Mroczek, Jeżyna, Świeca, Dąbrowski, Kalita , Misiewicz , Cupryś, Sieczka, Przykuta, Guzik, Trojanowski.
24radom.pl